Ostatnio miałam okazję zabawienia się dość prostą techniką, która daje nieoczekiwane efekty. Nigdy nie wiadomo, co otrzymamy, dlatego tak bardzo ją lubię. Moim celem było zaprojektowanie okładki do tomiku wierszy znajomej poetki - Marii Goniewicz.
Technika prosta, graficzna i oszczędna - tak, jak lubię. Wystarczy rozlać na szybie kleks tuszu, przyłożyć kartkę papieru kredowego i w dowolny sposób obracać i przekręcać. Eksperymenty mile widziane, bo tylko metoda prób i błędów daje zadowalający efekt :).
